ROZDZIAŁ 1. "Wszystko po kolei"
część I
-Mamo, tato! - krzyknęłam radośnie, trzaskając drzwiami.
-Spokojnie, co się stało? - zapytała mama.
-One Direction będą grali koncert nie daleko naszego miasta. - odpowiedziałam cała zdyszana.
-Córeczko, wiesz, że teraz tatuś ma problemy finansowe i nie wiem czy będzie nas na to stać, dolicz jeszcze paliwo. Nie jest tak łatwo. Ale obiecuję Ci, gdy tylko będzie lepiej, postaram załatwić bilet.
-Dobrze. Ale pamiętaj. - powiedziałam zniesmaczonym głosem i pobiegłam do swojego pokoju.
-Oby było lepiej ... - pomyślałam, leżąc wygodnie w łóżku i oglądając stare fotografie, sprzed moich narodzin.
Było tam coś jeszcze oprócz zdjęć. Otóż zorientowałam się, iż to listy do mnie. Wyglądały na bardzo stare. Chciałam je otworzyć i zobaczyć ich zawartość, lecz nie zdążyłam, bo mama weszła do pokoju. Szybko je schowałam po poduszkę, mając nadzieję, że moja mama nic nie widziała.
-Znowu oglądasz zdjęcia? Nie martw się, wszystko w końcu nabierze sensu. - powiedziała mama.
-No tak, ale nie zawsze wszystko się spełnia.
-Masz racje, ale musisz mieć nadzieję, bo jej nie mieć, to najgorsze, co może być. Zaufaj życiu, pozwól się uwieść fantazji ...
-Mam Ci coś jeszcze ważnego do powiedzenia. Tata znalazł nową pracę, ale w Los Angeles ...
-Czy to znaczy, że nie będę widywać taty? - zapytałam.
-Właśnie nie. To oznacza, że się przeprowadzamy, już jutro, więc chciałam Ci powiedzieć, żebyś zaczęła pakować swoje rzeczy w kartony, które Ci zaraz przyniosę, masz czas do jutra, do godziny 18:00, pozbieraj swoje rzeczy i masz czas, aby się ze wszystkimi pożegnać.
-Spokojnie, co się stało? - zapytała mama.
-One Direction będą grali koncert nie daleko naszego miasta. - odpowiedziałam cała zdyszana.
-Córeczko, wiesz, że teraz tatuś ma problemy finansowe i nie wiem czy będzie nas na to stać, dolicz jeszcze paliwo. Nie jest tak łatwo. Ale obiecuję Ci, gdy tylko będzie lepiej, postaram załatwić bilet.
-Dobrze. Ale pamiętaj. - powiedziałam zniesmaczonym głosem i pobiegłam do swojego pokoju.
-Oby było lepiej ... - pomyślałam, leżąc wygodnie w łóżku i oglądając stare fotografie, sprzed moich narodzin.
Było tam coś jeszcze oprócz zdjęć. Otóż zorientowałam się, iż to listy do mnie. Wyglądały na bardzo stare. Chciałam je otworzyć i zobaczyć ich zawartość, lecz nie zdążyłam, bo mama weszła do pokoju. Szybko je schowałam po poduszkę, mając nadzieję, że moja mama nic nie widziała.
-Znowu oglądasz zdjęcia? Nie martw się, wszystko w końcu nabierze sensu. - powiedziała mama.
-No tak, ale nie zawsze wszystko się spełnia.
-Masz racje, ale musisz mieć nadzieję, bo jej nie mieć, to najgorsze, co może być. Zaufaj życiu, pozwól się uwieść fantazji ...
-Mam Ci coś jeszcze ważnego do powiedzenia. Tata znalazł nową pracę, ale w Los Angeles ...
-Czy to znaczy, że nie będę widywać taty? - zapytałam.
-Właśnie nie. To oznacza, że się przeprowadzamy, już jutro, więc chciałam Ci powiedzieć, żebyś zaczęła pakować swoje rzeczy w kartony, które Ci zaraz przyniosę, masz czas do jutra, do godziny 18:00, pozbieraj swoje rzeczy i masz czas, aby się ze wszystkimi pożegnać.
-Co? Ale mamo, ja tak nie mogę. To jest moje miasto, jestem do niego przywiązana, za dużo wspomnień.
-Nie masz już tu nic do gadania. Tak postanowiliśmy i koniec. Nie martw się, nowe miasto, nowe wspomnienia, nowi ludzie. Zrozum to.
Zamiast wyjść na dwór z moimi znajomymi, ja siedziałam w domu, płacząc do poduszki. Nie wiedziałam, co mam zrobić. One Direction niedługo mają koncert, jakieś 40 kilometrów stąd, ale rodzice nie mają pieniędzy, w związku z tym tata znalazł dobrze płatną pracę, ale w LA, więc musimy się tam wyprowadzić, mam znajomych i przyjaciół, których nie chcę stracić, lecz muszę się z tym pogodzić, że to już koniec. W końcu przestałam płakać, wzięłam kartony, które przyniosła moja mama i zaczęłam pakować rzeczy. Po 20 minutach zrobiło się późno, więc poszłam spać. Przez tą przeprowadzkę, zupełnie zapomniałam o listach, które schowałam pod poduszkę. Miałam nadzieję, że wszystko się ułoży ...
________________________________________________________________________________
To na razie tyle, mam nadzieję, że I część tego rozdziału się Wam spodobała. Bym była mile zaskoczona jakimś komentarzem :) Jeżeli nie lubisz 1D, oczywiście, rozumiem to, ale nie musi mieć to żadnego wpływu na moje opowiadanie, po prostu użyłam ich tu, ale opowiadanie nie jest o nich, tylko o dziewczynie zagubionej w wielkim świecie. Jutro dodam kolejną część :) Polecaj mojego bloga, jeżeli byś chciał/a opowiadanie o czymś innym, ZOSTAW KOMENTARZ i napisz co powinno się znaleźć w innym opowiadaniu. Spróbuję sprostać temu wyzwaniu i założyć nowego bloga na twoją prośbę, wtem będę prowadzić 2 blogi, 2 zupełnie odmienne historie. ;3 Do zobaczenia!
/#thisismyway.^
-Nie masz już tu nic do gadania. Tak postanowiliśmy i koniec. Nie martw się, nowe miasto, nowe wspomnienia, nowi ludzie. Zrozum to.
Zamiast wyjść na dwór z moimi znajomymi, ja siedziałam w domu, płacząc do poduszki. Nie wiedziałam, co mam zrobić. One Direction niedługo mają koncert, jakieś 40 kilometrów stąd, ale rodzice nie mają pieniędzy, w związku z tym tata znalazł dobrze płatną pracę, ale w LA, więc musimy się tam wyprowadzić, mam znajomych i przyjaciół, których nie chcę stracić, lecz muszę się z tym pogodzić, że to już koniec. W końcu przestałam płakać, wzięłam kartony, które przyniosła moja mama i zaczęłam pakować rzeczy. Po 20 minutach zrobiło się późno, więc poszłam spać. Przez tą przeprowadzkę, zupełnie zapomniałam o listach, które schowałam pod poduszkę. Miałam nadzieję, że wszystko się ułoży ...
________________________________________________________________________________
To na razie tyle, mam nadzieję, że I część tego rozdziału się Wam spodobała. Bym była mile zaskoczona jakimś komentarzem :) Jeżeli nie lubisz 1D, oczywiście, rozumiem to, ale nie musi mieć to żadnego wpływu na moje opowiadanie, po prostu użyłam ich tu, ale opowiadanie nie jest o nich, tylko o dziewczynie zagubionej w wielkim świecie. Jutro dodam kolejną część :) Polecaj mojego bloga, jeżeli byś chciał/a opowiadanie o czymś innym, ZOSTAW KOMENTARZ i napisz co powinno się znaleźć w innym opowiadaniu. Spróbuję sprostać temu wyzwaniu i założyć nowego bloga na twoją prośbę, wtem będę prowadzić 2 blogi, 2 zupełnie odmienne historie. ;3 Do zobaczenia!
/#thisismyway.^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz